wtorek, 20 sierpnia 2013

Hello.

Przyszłam tu, bo właśnie zaczynam robić coś od nowa i łudzę się jakąś szaleńczą nadzieją, że tym razem mi się uda.
Znowu mam przed sobą cel, do którego chcę dążyć.
Chcę zrzucić parę kilo. Mało, bo mało, ale jednak... I nie tylko to.
Prowokuję się, by iść naprzód, ale ostatnio nie bardzo mi to wychodzi.
13 czerwca prawie by mnie nie było. Gdyby nie on, mogłabym być już bardzo daleko. Albo wgl gdzie indziej.
Może to jednak dobrze, że jestem tutaj. Wciąż przecież mam jeszcze szansę.
Tak, zaraz polecą hejty. Mam to gdzieś.
Jednak tym razem zachciało mi się żyć na nowo. Postanowiłam trochę nad sobą popracować. Zmienić siebie. Na lepsze. Po prostu. By być szczęśliwa sama ze sobą.
Do czego to odnoszę?
- motywacji, czyli braku lenistwa,
- wagi (a jakże, jak prawie każdy osobnik płci żeńskiej),
- oszczędności (wydaję za dużo pieniędzy),
- wyglądu (pora na nowy styl)
- sport (można to w sumie podciągnąć pod brak lenistwa, chodzi jedynie o to, bym do tego wróciła).
Banał, nieciekawe, do dupy. Ok. Przejdź dalej, nikt tu nikogo nie trzyma.
Ten blog ma przede wszystkim służyć mnie. Zresztą i tak wątpię, czy ktokolwiek na niego trafi.
Niedługo znowu zacznie się szara, nudna i monotonna rzeczywistość.
Tym razem jednak postaram się ze wszystkich sił uczynić ją lepszą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz